ZNISZCZYŁ POWIERZONE MU MEBLE ORAZ ZAPRÓSZYŁ OGIEŃ W MIESZKANIU

Dodano: 2011-05-04

Żary. Prokurator Rejonowy w Żarach skierował do sądu akt oskarżenia wobec 57-letniego mężczyzny. W dniu 3 lutego 2011 r. w mieszkaniu w jednej z miejscowości powiatu żarskiego, działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru zniszczenia mienia, dokonał zniszczenia dwóch szafek kuchennych i suszarki ubraniowej wartości 100 zł poprzez wyrzucenie opisanych przedmiotów z drugiego piętra budynku oraz zniszczenia drzwi wejściowych do mieszkania byłej konkubiny.  

Sąd na wniosek prokuratora zastosował wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.

Jak ustalono, w lokalu położonym na II piętrze budynku mieszkalnego w jednej z miejscowości powiatu żarskiego mieszkają była konkubina oskarżonego wraz z dwoma synami - ich wspólnymi dziećmi.  

Rodzina pozostawiła w mieszkaniu oskarżonego na przechowanie swoje szafki kuchenne, suszarkę ubraniową oraz łóżeczko dziecięce, oraz ławo-stół, pozwalając jednocześnie oskarżonemu z niego korzystać. 57-latek wyraził zgodę na przechowanie w swoim mieszkaniu w/w sprzętów.

W dniach 3-4 lutego 2011 r. oskarżony zniszczył drzwi wejściowe do lokalu zamieszkałego przez byłą konkubinę o wartości 260 złotych na szkodę w/w, poprzez kopanie ich nogą. W owym czasie mężczyzna wyrzucił na podwórko przez okno swojego mieszkania powierzone mu trzy szafki kuchenne i suszarkę ubraniową o wartości 100 zł, dodatkowo zniszczył 2 inne szafki, łóżeczko dziecięce o wartości 110 zł oraz ławo-stółu.

W dniu 6 lutego 2011 r. oskarżony znajdując się w swoim mieszkaniu ułożył w na podłodze w jednym z pomieszczeń mieszkalnych, w pobliżu uszkodzonego pieca kaflowego wyroby odzieżowe i następnie je podpalił przy użyciu zapałek. Powstały ogień miał wysokość do 2 metrów. Z mieszkania oskarżonego zaczęły wydostawać się kłęby dymu. Oskarżony podsycał ogień dorzucając do niego m. in. elementy poszycia tapicerskiego, w tym gąbki z sofy. W pewnym momencie oskarżony rzucił na płonąca stertę dywan, który również zaczął się palić.

Wydostający się z mieszkania oskarżonego dym zaalarmował sąsiadów. Pierwsza do mieszkania oskarżonego weszła jego była konkubina, która zobaczywszy, co się dzieje, niezwłocznie pobiegła do swojego mieszkania po syna, który natychmiast przystąpił do gaszenia pożaru wodą z czajnika i wiadrem z wodą. Po chwili na miejscu zjawił się również inny mężczyzna i wspólnymi siłami ugasili pożar. W tym czasie oskarżony stał i przyglądał się rozwojowi zdarzenia. 

Po tym, jak pożar został ugaszony oskarżony wziął suchą odzież i próbował ponownie zaprószyć ogień.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynu oraz złożył wyjaśnienia zgodne z ustalonym stanem faktycznym, jednocześnie podając, iż do ich popełnienia skłoniła go choroba psychiczna oraz nieporozumienia z byłą konkubiną i dziećmi. Wyjaśnił, że chciał dokonać modernizacji mieszkania.

Grozi mu kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności./APa