OBEZWŁADNILI WŁAMYWACZA, BILI PIĘŚCIAMI I KIJEM BASEBALLOWYM, KOPALI, STRZELALI Z PISTOLETU PNEUMATYCZNEGO, PRZYPALALI – 8 OSÓB OSKARŻONYCH

Dodano: 2011-10-12

Nowa Sól. Prokurator Rejonowy w Nowej Soli skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko 8 mężczyznom w wieku od 23 do 49. Oskarżeni w dniu 2 kwietnia 2011r. w Wichowie, pozbawili pokrzywdzonego wolności, skrępowali go kablami oraz taśmą i przywiązali do krzesła, po czym tak skrępowanego bili wielokrotnie pięściami po całym ciele, kopali nogami, strzelali z pistoletu pneumatycznego w kolana i inne okolice ciała, uderzali kijem baseballowym po całym ciele, przypalali go rozżarzonym papierosem w okolicę oczu, powiek i innych części ciała.  

O sprawie informowaliśmy w artykule Bezprawnie przetrzymywany 38-latek uwolniony - prokurator wniósł o areszt dla sprawców zbrodni.  

W toku prowadzonego śledztwa ustalono, że na posesji jednego z oskarżonych nieustalone osoby usiłowały włamać się do budynków gospodarczych i zabrać stamtąd nieustalone mienie. Wedle wersji oskarżonego we wsi, gdzie mieszkał krążyły pogłoski, iż jest on osobą majętną. Mężczyzna poprosił więc o pomoc znajomego wuja, który zobowiązał się do pomocy w ujęciu sprawców, zorganizowaniu ludzi i zażegnaniu kolejnych włamań na posesję oraz ustaleniu zleceniodawcy przedmiotowych czynów.  

Tak faktycznie się stało. W dniu 1 kwietnia 2011r. oskarżony zadzwonił do znajomego - odbywającego w przeszłości karę pozbawienia wolności w tym samym więzieniu mężczyzny, z którym utrzymywał kontakt po opuszczeniu zakładu karnego i zażądał jego przybycia do siebie wraz z jego synem. Na miejscu nakazał im zorganizowanie tylu ludzi ilu zdołają w celu udania się "do pracy". Dał tym samym do zrozumienia, iż mają to być ludzie zaufani, za których oskarżony ręczy, iż nie ujawnią tego, co robią Policji, gdyby zostali wykryci.  

Wszyscy mężczyźni za wykonaną pracę - złapanie złodziei - mięli otrzymać wynagrodzenie.

Tego samego dnia w późnych godzinach wieczornych, oskarżeni przyczaili się na posesji, na której dochodziło do włamań i wyczekiwali włamywaczy. Tej samej nocy złodzieje się pojawili - byli nimi pokrzywdzony i 2 inne osoby, które chciały ukraść stamtąd nielegalnie pozyskany tytoń. Swój samochód pozostawili kilkaset metrów za posesją w krzakach. Wraz z nimi przyjechały inne samochody, prawdopodobnie ciężarowe.

Gdy mężczyźni zaczęli wyłamywać deski w drzwiach stodoły, wówczas dobiegli do nich oskarżeni. Część z nich miała w rękach przygotowane uprzednio kije baseballowe, rurki metalowe, łomy, itp.  

Pokrzywdzony i jego towarzysze zaczęli uciekać. W wyniku pościgu pokrzywdzony został ujęty i zatrzymany, natomiast pozostali sprawcy uciekli. Mężczyźni obezwładnili pokrzywdzonego, a następnie zaczęli go okładać kijami, rurkami i kopać nogami oraz bić rękoma po całym ciele. Nie bił tylko jeden z nich. Następnie zaciągnęli go do szopy, gdzie został skrępowany kablem elektrycznym i taśmą samoprzylepną. W czasie, gdy pokrzywdzony miał związane ręce za plecami i nogi, oskarżeni rzucali w niego ciężarkami do ćwiczeń siłowych.

Następnie oskarżeni zaczęli go przesłuchiwać przypalając rozżarzonymi końcówkami papierosów i zapalniczką, strzelali także do niego z pistoletu pneumatycznego, który znaleźli wraz ze śrutem w pomieszczeniach gospodarczych.

Przesłuchani w charakterze podejrzanych, wszyscy oskarżeni ostatecznie przyznali się do popełnienia zarzucanego im czynu.

Mężczyznom grozi kar pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3./APa